Nadszedł czas i moja żona urodziła śliczną córeczkę, Asię. Poród przebiegł pomyślnie, więc po 3 dniach cała rodzina była już w domu. Nie mogliśmy się napatrzeć na naszą ślicznotkę, praktycznie nie odrywaliśmy od niej oczu, żeby nic nie przegapić. Tak było przez 2 lata, a potem z jakiegoś powodu wszystko się zmieniło. Na szczęście mogła pracować w domu, bo inaczej chyba by nas rozniosła, moja żona nie znosi bezczynności. Niedługo przed oczekiwanym porodem potrzebna nam była dodatkowa pomoc, którą zaoferowała moja mama, no i zaczęły się tarcia, drobne, lecz uciążliwe. Wie co lubi, poinstruuje Cię co robić i jak, Ty się szybko nauczysz i będzie super. Dokładnie. Z dziewicą jest większa szansa, że nie wie jak osiągnąć orgazm. A to nie takie łatwe u kobiet i zróżnicowanie w osiąganiu jest ogromne. W Polsce dziewica nie może być żoną dziewicy. Polska nie uznaje małżeństw kobiety z drugą Byliśmy zakochani, mieliśmy wspólne pasje, przyzwyczajenia… Po tylu latach małżeństwa, które wszyscy znajomi uważali za idealne, moja żona wyjechała do odległego miasta i zamieszkała z człowiekiem, którego znała nie dłużej niż miesiąc. Może powinienem był walczyć, szukać ratunku, nie przyjąć tego do wiadomości, ale urażona duma wzięła górę. Nie chciałem znać . Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smutek. Autor Wiadomość Dołączył(a): So gru 14, 2013 9:12Posty: 2 Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smutek. Witam! Jest to moja pierwsza wypowiedź na tym forum. Jeśli źle nazwałem temat, bądź zamieściłem go w złym dziale to przepraszam i proszę o (z mojego punktu widzenia) niemały problem. Moja dziewczyna, którą znam ponad pół roku straciła dziewictwo z innym!Szanowała się przez dziewiętnaście lat. Rodzice, a konkretniej jej mama wychowała ją na niezwykle empatyczną, wrażliwą, świadomą siebie i w pełni oddaną osobę - mimo tego wystarczyła jedna kiepska chwila i to co trzymała dla tego jedynego w bardzo przykry sposób w tym też moja wina. W czasie naszego kilkumiesięcznego wtedy związku dałem plamę po całości. Uczucie bowiem wyznała mi jeszcze inna kobieta, którą wcześniej znałem (dobra, starsza ode mnie koleżanka z którą nic mnie nie łączyło i nic do niej nie czułem). A że była to osoba mocno chora psychicznie po kilku próbach samobójczych bałem się jej załamania i ewentualnych konsekwencji po tym jak "pójdę do innej". Zacząłem więc dystansować pierwszą, kochaną przeze mnie dziewczynę, by dać iluzję bycia przy tej drugiej z którą nota bene być nie chciałem. Planowałem po prostu w jakiś sposób zrazić tę chorą osobę do siebie poprzez niestosowne, prostackie zachowanie. Dlaczego? Myślałem, że tak będzie łatwiej zaakceptować jej stratę mojej osoby, niż oglądanie mnie i śledzenie uczucia z inną...Moja niepoprawna empatia nie popłaciła i prawdziwa miłość z którą chciałem być i dzielić swoje życie, problemy, smutki, wzloty i upadki gdy dowiedziała się o tym, że chcę dać szczęście innej straciła dziewictwo z innym. Rozumiem swój błąd. Zachowałem się jak tchórz, prostak i kompletnie bez logiki! Mimo, że nawet nie tknąłem fizycznie i nie kochałem tej drugiej dziewczyny to jednak jeździłem do niej i starałem się dać jakieś złudne poczucie uczucia, bo bałem się tego, że coś sobie może zrobić, że zniszczę jej życie gdy będzie spoglądać na mnie i moją moja Sympatia robiła to z zupełnie przypadkową osobą, która w żaden sposób nie ukazywała jej szacunku! Z tego co jest mi wiadomo stosunek wyglądał bardziej jak usługa prostytutki niż czysty akt seksualny (może to przez kulturę z jakiej wywodził się ten mężczyzna - był czarnym obcokrajowcem dla którego kobieta jest kimś gorszym). Czekałem na tę jedyną 23 lata, a ona na jedynego 19! Miałem kilka okazji na seks, również z wspomnianą dziewczyną. Chciałem jednak czekać, pokazać szacunek i to co dla mnie warta, ba - dalej bym czekał! Rozważałem opcję seksu dopiero po ślubie. Teraz to wszystko się rozleciało - nigdy nie da mi tego prezentu, prezentu bycia pierwszym!Wiem, że przez to cierpi, że nie może z tym żyć. Ja mówię, że mimo wszystko (z resztą podobnie czuję) największym skarbem który może mi dać to miłość, oddanie, pomoc w kwestii mojego trudnego, pasywnego nie raz charakteru. Fakt bycia pierwszym boli, ale jednak najważniejsze jest to co ma w sercu! Jak dotrzeć do tej dziewczyny? Nie mam już pomysłu na ukazanie jej tego, że naprawdę jej wybaczyłem, że wiem o tym iż ludzie popełniają błędy i że mimo tego możemy normalnie żyć! So gru 14, 2013 9:38 ogon__ Dołączył(a): Wt maja 31, 2011 16:27Posty: 331 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut teista91 napisał(a): Nie mam już pomysłu na ukazanie jej tego, że naprawdę jej wybaczyłem, że wiem o tym iż ludzie popełniają błędy i że mimo tego możemy normalnie żyć!Też nie mam pomysłu, jak ją całego twego tekstu wynika twój wielki żal do niej i poczucie strasznej straty. Radziłbym wam obojgu udać się do psychologa, ale i tak tego nie zrobicie, więc lepiej znajdź sobie dziewczynę, która ma tę rzecz dla ciebie najważniejszą, skoro taką akurat masz hierarchię wartości. Nie można normalnie żyć z kimś, do kogo całe życie będzie się chować urazę, powtarzając tylko mechanicznie "wybaczam ci, wybaczam ci" a w myśli "ty dz*** jedna". Niepoprawny empato. So gru 14, 2013 10:32 Anonim (konto usunięte) Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut teista91 napisał(a):Jeśli źle nazwałem temat, bądź zamieściłem go w złym dziale to przepraszam i proszę o zależy tylko od Ciebie. Jeśli zostawimy ten temat tutaj - będą mogli wypowiadać się wszyscy, także niewierzący. Jeśli zależy Ci na rozmowę w duchu wiary katolickiej to można temat przenieść do działu Żyć wiarą. So gru 14, 2013 10:44 teista91 Dołączył(a): So gru 14, 2013 9:12Posty: 2 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut ogon__, o czym Ty człowieku piszesz!?Jak możesz zarzucać mi szukania pomysłu na kłamstwo? Jak można mieć za dziwkę osobę, którą się kocha?Cytuj:więc lepiej znajdź sobie dziewczynę, która ma tę rzecz dla ciebie najważniejsząWłaśnie ona ja ma - uczucie o którym marzyłem całe życie! Radzę czytać ze zrozumieniem i nie oceniać mnie przez pryzmat swoich odczuć. So gru 14, 2013 10:55 gacjan Dołączył(a): N lis 27, 2011 8:37Posty: 604 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut To teraz wiesz, że jak jakaś nawiedzona idiotka straszy samobójstwem, to nie ma co być empatycznym, a po prostu - niech robi co chce... Zresztą te wszystkie histeryczki najczęściej po prostu straszą, nie mając nic na myśli - to ich metoda na faceta... So gru 14, 2013 11:06 bojanowska Dołączył(a): Wt sie 31, 2010 14:55Posty: 185 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut Chyba zdaję sobie sprawę, jaki musi to być wielki ból dla Ciebie. Myślę też, że skoro Twoja dziewczyna okazuje żal po tym, świadczy to o tym, że Ty jesteś dla niej naprawdę ważny. Wyobraź sobie, że wcale nie przejęłaby się tym. Wtedy mógłbyś stwierdzić, że nie jest taka, jaka myślałeś, że jest - szlachetna i wrażliwa. Przez takie jej podejście do tej sytuacji te wartości, które jej rodzice przekazali, wychodzą na światło dzienne. Z tego, jak piszesz, wnioskuję, że naprawdę wiesz, czym jest miłość i kochasz ją naprawdę. Jeśli piszesz: "największym skarbem który może mi dać to miłość, oddanie" i "jednak najważniejsze jest to co ma w sercu" zdajesz sobie sprawę, że miłość a zakochanie (zawsze przy takich tematach to zaznaczam) to dwie różne znamy Twojej dziewczyny, ale czy nie myślisz, że te przeżycia są jeszcze na tyle świeże, że nie jest ona w stanie dojść zupełnie do siebie, ale z czasem, gdy Ty będziesz przy niej trwał, uspokoi się? Trwaj przy niej cały czas, pokazuj jej, że nadal ją szanujesz - dla kobiety to jest bardzo ważne, szczególnie dla niej, bo, jak napisałeś, ten mężczyzna kobiet nie bardzo szanuje. Ty, który kochasz, najlepiej wiesz, że nie ma miłości bez przebaczenia. _________________Powtarzanie rzeczy oczywistych jest obowiązkiem inteligentnych ludzi - G. Orwell So gru 14, 2013 11:34 Anonim (konto usunięte) Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut Spojrzę na to z innej strony. I z góry przepraszam za twarde masz jej do wybaczania? Była twoja narzeczoną, żoną? Przeciwko tobie zgrzeszyła, krzywdę tobie zrobiła?Boli ciebie, ze nie byłes pierwszy? Dlaczego? Jakieś prawa własności?Przez prawie cały post użalasz się głównie nad soba, co ty straciłeś. To w końcu w kim jestes zakochany: w sobie czy w niej?Nic dziwnego, ze dziewczyna tobie nie wierzy, skoro ciągle to ty czujesz się pokrzywdzony. Twoje wybaczenie jest z założenia fałszywe, bo nie masz czego wybaczać!Jeżeli dziewczyna kogos skrzywdziła, to głównie siebie i potrzebuje wsparcia, miłości, a nie twojego wybaczenia. Jeżeli ją kochasz, to nie masz jej nic do wybaczania! So gru 14, 2013 11:38 ogon__ Dołączył(a): Wt maja 31, 2011 16:27Posty: 331 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut teista91 napisał(a):ogon__, o czym Ty człowieku piszesz!?Jak możesz zarzucać mi szukania pomysłu na kłamstwo? Jak można mieć za dziwkę osobę, którą się kocha?Nie mam pojęcia jak, ale to ty pisałeś o usługach prostytucji z obcokrajowcem. A to, że chcesz ją okłamać, wywnioskowałem z twoich żalów. Jak komuś się nie wybaczyło, a mówi się, że się wybaczyło, to się lepiej znajdź sobie dziewczynę, która ma tę rzecz dla ciebie najważniejsząteista91 napisał(a):Właśnie ona ja ma - uczucie o którym marzyłem całe życie! Radzę czytać ze zrozumieniem i nie oceniać mnie przez pryzmat swoich brak mi zrozumienia twej wypowiedzi, to jest to tylko wynikiem jej niezrozumiałości. To co w końcu ona straciła - dziewictwo, czy uczucie? Bo ja zrozumiałem - być może błędnie - że to pierwsze. I że to cię boli. W ogóle słabo cię rozumiem - olałeś dziewczynę, świadomie i z premedytacją odrzuciłeś ją, a teraz w łaskawości swojej jej to wszystko wybaczasz. Chociaż jednocześnie cierpisz tak, że nie możesz żyć, gdyż wszystko się rozleciało przez jej brak dziewictwa. Wiesz co, gdybyś napisał "jak ją przekonać, żeby mi wybaczyła", to ok, zrozumiałbym. Pewnie nic mądrego bym nie poradził, ale przynajmniej bym ci szczerze współczuł. A tak, to owszem, przyznaję, nie rozumiem. So gru 14, 2013 16:51 kejlogen Dołączył(a): Cz lis 20, 2008 16:52Posty: 37 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut Domyślam się że okropne uczucie. Ale jak pisał Kozioł, możesz mieć pretensje jedynie do siebie ze nie uderzyłes do niej wcześniej. Ogólnie dużo czasu zastanawiałem sie i zamartwiałem tym że nie znajdę laski dziewicy, i.... musiałem sie z tym pogodzić. Co poznam dziewczynę jakąś konkretną a czasem i wierzącą to tak czy siak już jest niestety po.... So gru 14, 2013 19:15 nokia Dołączył(a): Śr mar 14, 2012 0:15Posty: 473 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut kejlogen napisał(a):Domyślam się że okropne uczucie. Ale jak pisał Kozioł, możesz mieć pretensje jedynie do siebie ze nie uderzyłes do niej wcześniej. Ogólnie dużo czasu zastanawiałem sie i zamartwiałem tym że nie znajdę laski dziewicy, i.... musiałem sie z tym pogodzić. Co poznam dziewczynę jakąś konkretną a czasem i wierzącą to tak czy siak już jest niestety po....takie czasy _________________„Nie to jest miłością co czujesz, a to co postanawiasz.” So lut 01, 2014 13:06 XVQXVQ Dołączył(a): Pn mar 30, 2009 8:54Posty: 58 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut Dawno tu nie pisałem, jak również wątek jest dosyć stary, ale wtrącę swoje 3 grosze zakładając, że autor wątku jednak nie moim przekonaniu ta cała strata dziewictwa z Murzynem, to kłamstwo i gra ze strony tej dziewczyny a możliwe są 2 1Dziewczyna nie była dziewicą, kiedy poznała autora wątku, ale albo celowo kłamała od początku, albo jakoś to wyszło. Obawiała się tego, że kiedyś prawda wyjdzie na jaw, więc wykoncypowała, że zdradą przy okazji kryzysu zamaskuje kłamstwo. Może założyła, że delikwent prędzej jakoś wybaczy zdradę niż kłamstwo, albo też (co dla mnie jest prawdopodobniejsze) wybaczy kłamstwo, kiedy dowie się, że jednak zdrady nie 2Dziewczyna nadal jest dziewicą, a ta cała zdrada to kłamstwo w stylu Patrzy draniu, że ja też mogę cię zdradzać. W takiej sytuacji delikwent dowie się od niej (przy pierwszym razie, a może wcześniej), że kłamiąc w ten sposób chciała mu uświadomić swój ból, jaki czuła w związku z jego zachowaniem w stosunku do niej. N mar 16, 2014 18:06 lokis Dołączył(a): N sty 13, 2013 4:33Posty: 1633 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut teista91 napisał(a):Jeśli źle nazwałem temat, bądź zamieściłem go w złym dziale to przepraszam i proszę o To zależy tylko od Ciebie. Jeśli zostawimy ten temat tutaj - będą mogli wypowiadać się wszyscy, także niewierzący. (podkreslilem)Idzmy na calosc. Niewierzacy czyli tredowate, glupie swinie. N mar 16, 2014 18:45 Anonim (konto usunięte) Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut Idźcie skoro musicie, ale to smutne patrzeć na takie krzywdzące samookreślenia. N mar 16, 2014 19:09 Rojza Genendel Dołączył(a): Cz lip 26, 2007 17:46Posty: 2030 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut XVQXVQ napisał(a):Może założyła, że delikwent prędzej jakoś wybaczy zdradę niż kłamstwo...Przecież tam nie było żadnej zdrady z jej strony... To raczej ona została zdradzona, i to o jej przebaczenie należałoby zabiegać. _________________Jestem panteistką."Nasze ciała są zbudowane z pyłu pochodzącego z gwiazd (...) Jesteśmy dziećmi gwiazd, a gwiazdy są naszym domem. Może właśnie dlatego zachwycamy się gwiazdami i Drogą Mleczną."(Carl Sagan) N mar 16, 2014 19:43 lokis Dołączył(a): N sty 13, 2013 4:33Posty: 1633 Re: Moja dziewczyna straciła dziewictwo z innym - zabić smut Cytuj:Przecież tam nie było żadnej zdrady z jej strony...Fakt (kochana) miala czekac, az drugiej wybije z glowy amory. Teista, to i sie poswiecal dla innych. Pozostaje wyjscie ostateczne; cnotliwa profesor Pawlowicz i zmienic zdanie gdy przeczytam post porzuconej dziewczyny. Racja wylacznie jednej strony ma prawo wzbudzac wspolczucie MARIEL, nie moje, moze byc stukrotnie wartosciowszym od bialego. Vide i JPII. Jeden tasmowo uleczajacy chorych, drugi jedynie w obu (jeden potwierdzony) przypadkach. N mar 16, 2014 21:46 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników To było kluczowe pytanie: Dlaczego? Zadawałem je wielu osobom. Szukałem odpowiedzi w wielu książkach. Myślałem, rozważając różne punkty widzenia. W końcu znalazłem… Napisałem o tym później w liście do mojej siostry. Zapraszam do subskrypcji Newslettera Dlaczego postanowiłem czekać? 1. Chciałbym aby moja żona była dziewicą. Chcę również dla niej dziewiczym się zachować. Chcę by noc poślubna była prawdziwie czasem spełnienia tęsknoty, a nie choćby najurodziwszym, ale kolejnym razem. 2. Nie chcę zarazić się żadną chorobą przenoszoną drogą płciową. Opryszczka, syfilis, chlamydia, stany zapalne i rak narządów płciowych, rzeżączka, bezpłodność, AIDS i wiele innych dorodnych owoców „bezpiecznego seksu” nie są zarezerwowane jedynie dla bezdomnych, alkoholików, narkomanów, prostytutek czy niesfornych turystów w egzotycznych krajach. 3. Chciałbym mieć zaufanie do żony, że mnie nie zdradzi. Chcę również by mnie takim zaufaniem darzyła, by nie było chorej zazdrości gdy będę miał kontakt z innymi dziewczynami. Chcę aby moja teraźniejszość, stała się kiedyś przeszłością, która będzie pozytywnie świadczyła o mnie. Chcę zostawiać za sobą takie ślady, których nie będę chciał w przyszłości zacierać. Wiem, że czas czekania, to czas budowania własnej wiarygodności i zaufania, które w przyszłości wielokrotnie będzie bardzo przydatne. Nie chcę zaprzedać owoców tego czasu za cenę chwilowej przyjemności. 4. Chcę być panem swojego ciała. Chcę być panem swojego ciała bym mógł kiedyś spokojnie przytulić dorastającą córkę, teraz siostrę, czy też inną bliską mi dziewczynę. Również bym nie musiał spać w oddzielnym łóżku, gdy współżycie z żoną będzie niewskazane. Teraz, gdy ciągle czekam, jest najlepsza sposobność ku temu, by uczyć się nad sobą panować i móc robić to, co się chce, a nie to, co się zachce. Chcę uczynić ze swej seksualności dar, który ofiaruję swojej przyszłej żonie. 5. Chcę wyrobić w sobie takie nawyki i zasady, które pozwolą mi być w pełni spontanicznym, a nie będą budzić niepokoju w dziewczynach, a w szczególności w mojej dziewczynie, a kiedyś żonie. Chcę zachować poczucie wolności i swobody, będąc jednocześnie związanym z konkretną osobą. To jak teraz żyję wpływa na to kim się staję. 6. Chcę by matką moich dzieci była moja żona. Nie chcę mieć dziecka z nieswoją żoną. Nie chcę również żenić się z dziewczyną tylko dlatego, że jest ze mną w ciąży. Chcę być ojcem z wyboru, a nie z konieczności. Chcę by moja przyszła żona mogła nacieszyć się najpierw byciem tylko żoną, zanim stanie się matką, a moje dzieci pojawiły się w sytuacji stabilnej i oczekiwanej, miały ciepły, bezpieczny i co najważniejsze niepodzielony dom… 7. Chcę mieć przyjaciół wśród dziewcząt. Chcę budować w sobie szacunek dla dziewcząt i czysty podziw dla piękna ich ciała i osobowości. Chcę by relacje z dziewczętami, które teraz tworzę świadczyły pozytywnie o mnie, budując zaufanie jakim darzyć mnie będzie mogła moja przyszła żona. Wiem, że to jak bliskie relacje z dziewczętami będę mógł w przyszłości utrzymywać, jest bezpośrednio uzależnione od tego, jak mocno przestrzegam i bronię zasad czystości. Dopuszczalna przez żonę zażyłość relacji przyjacielskich, jest uwarunkowana zaufaniem, jakie mąż budował w najbardziej kuszących chwilach okresu ich narzeczeństwa. Spokojna jest dziewczyna o wierność chłopaka, który potrafi czekać. Chcę to mieć stale na uwadze. Chcę aby moja żona była moim przyjacielem. Jeśli to możliwe – najlepszym przyjacielem. Właśnie ze względu na rozwój tej przyjaźni chcę poczekać ze współżyciem seksualnym. 8. Chcę by moi koledzy i mój brat mieli pewność, że będę fair w stosunku do nich i ich dziewczyn, czy żon. Chcę móc tak samo dobrze, jak bawię się z nimi, móc bawić się z ich dziewczynami. Ich zaufanie do mnie zależy bezpośrednio od tego, jak teraz traktuję dziewczęta. Chciałbym, aby dobrze czuli się w towarzystwie moim i mojej dziewczyny. Mam zamiar powstrzymywać się od okazywania gestów, które mogłyby wprowadzać ich w zakłopotanie. Chcę tworzyć grupy przyjaciół oparte na szacunku i wzajemnym zaufaniu, bez pośredników i kontrolerów sytuacji. 9. Chcę być bohaterem dla swoich dzieci. Chcę móc szczerze i uczciwie opowiadać im o moich młodzieńczych kontaktach z dziewczynami. Chcę również by, moja żona słysząc to mogła być dumna i zadowolona ze mnie. Mam również zamiar uprzedzić ich kolegów i jako pierwszy opowiedzieć im o tym, czym jest ludzka płciowość. 10. Chcę prowadzić radosne i ciepłe, pełne troski i oddania oraz płomienne i bez niepokojów życie seksualne z własną żoną. Z nikim jak z żoną. Ze względu na radość płynącą z możliwości bycia w pełni otwartym, braku konieczności udawania i tuszowania doświadczeń z przeszłości, ze względu na przyszłą jedność bez tajemnic i białych plam przeszłości, ze względu na miłość do kobiety, którą (daj Boże) kiedyś poślubię, dziś chcę czekać i modlił się będę wieczorem, bym jutro także tego gorąco zapragnął. 11. Jeśli miałbym się nigdy nie ożenić, to chcę aby moja wstrzemięźliwość seksualna była wsparciem i umocnieniem dla moich kolegów i brata w sytuacji, gdyby znaleźli się kiedyś przez dłuższy czas gdzieś z daleka od swoich żon. Bez seksu można żyć i mieć się naprawdę wyśmienicie. Dwadzieścia parę lat praktyki dużo mnie już w tej kwestii nauczyły. Nauczyły mnie także, iż tak naprawdę to nie można żyć bez miłości. Miłości, która szczyci się z tego, że ją bez niepotrzebnego umniejszania i bagatelizowania nazywają często tak po prostu i zwyczajnie – braterską. 12. Bóg mówi, że czekać jest dobrze. Ten który mnie stworzył, wie najlepiej co prawdziwie szczęście w życiu mi przyniesie. Wierzę, że On mnie nie zawiedzie. W końcu jest Prawdą i nie robi głupich numerów. Pobież za darmo: Pierwszy rozdział mojej książki: Cierpliwości, mój mały! Seks jest zbyt fajny, by uprawiać go przed ślubem » e-booka: Ojcostwo – męskość, która zachwyca » * * * Gdybyś kiedyś poczuła, że w tej wojnie o czystość wszyscy towarzysze broni opuścili Ciebie; gdyby zdawało Ci się, że cały świat tonie w morzu rozpusty i seksualnego rozpasania; gdyby wszystkie autorytety upadły, a ideały zostały sprzedane, a Ty, mimo wszystko, choćby resztką sił, ciągle jeszcze będziesz chciała bronić swoich zasad, to pamiętaj, nie jesteś sama, ja też czekam… Módlmy się za siebie nawzajem, byśmy mogli kiedyś z dumą i satysfakcją powiedzieć, że bieg ukończyliśmy, czystości ustrzegliśmy, a teraz czas nam odbierać wieniec chwały i zwycięstwa. Twój brat, – Sylwek Zapraszam do subskrypcji Newslettera Hej, pewnie zwyzywacie mnie od idioty, ale nie mogę dłużej tego w sobie trzymać. Jestem od 5 lat z jedną kobietą, mamy dziecko i jesteśmy po ślubie. Wynajmujemy razem mieszkanie i ogólnie jest, a raczej było super. Od zawsze chciałem, aby moja przyszła żona była dziewicą, ale nie był to priorytet. Gdy poznałem Agnieszke to wmówiła mi, że była dziewicą, ale błonę straciła podczas ćwiczeń - ok, zdarza się. Zastanawiał mnie jej brak oporów oraz odwaga w zbliżeniach, lecz zapewniała mnie, że nauczyczyła się z filmów. Olałem temat i nie bolało, jednak po zaręczynach podczas rozmów, wyłapałem, że nie jestem pierwszym, wyłapałem to przez to, że ona nie do końca przemyślała słowa które mówiła. Okazało się, że uprawiała stosunek oralny w dwie strony przez parę lat po kilka razy w tygodnij z partnerem, z którym jej się nie kłótnia, zabolało, długo trzymało. Finalnie tradycyjnie nie drążyłem tematu - może ze strachu przed samotnością. Poźniej był ślub i córeczka. Pozornie było ok, lecz dowiedziałem się znów przez całkowity przypadek, że czasami podczas sexu ze mną wyobrażała sobie starego znajomego, i prawdopodobnie miała stosunek tradycyjny z tamtym byłym oraz możliwe, że jeden na imprezie. Jestem w rozsypce - żyję przeszłością i nie umiem sobie z tym poradzić. Nie chcę rozwalać rodziny. Dodam, że była moją pierwszą. Co robić ? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-08-28 12:11:20 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-27 Posty: 6 Temat: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąwitam wszystkie Panie ...jestem 40 letnim mężczyzną, więc może zdziwi Was moja tu obecność..Od niedawna odkryłem forum gdyż od jakiegoś czasu przetrzepuje internet i podobne fora, gdyż poszukuje pomocy..waszej pomocy drogie sie jak najkrócej jest to możliwe naświetlić moją sytuacje. Od 19 lat jestem w udanym , przepełnionym miłością związku, mamy z żoną dwoje się wstecz , poznałem Panią mojego życia przed 20 laty i niemal od początku naszej znajomości zakochaliśmy sie w sobie bez reszty. Nie widzieliśmy świata poza sobą (zresztą nadal tak jest). Wcześniej przed tym nim ja poznałem miałem parę dziewczyn z którymi uprawiałem seks, moja Pani natomiast była bardzo wstydliwą , religijną i jak sie okazało z przeprowadzanych wspólnie rozmów cnotliwą osobą. Bardzo to szanowałem i mimo nieodpartej chęci pokochania się z nią, nigdy nie namawiałem jej do seksu. W końcu po 4 miesięcznej znajomości doszło do pierwszego razu , byla to nasza wspólna decyzja..Boże jaki ja byłem szczęśliwy , w końcu znalazłem kobiete mojego życia , która w dodatku była moja i tylko moja , w końcu to ja odebrałem jej dziewictwo..Zadziwił mnie tylko fakt braku namacalnych dowodów tego zdarzenia, a mianowicie Krwi..Czytałem jednak dużo na ten temat i wiem ze czasem niektóre kobiety nie krwawią przy stracie dziewictwa..zresztą moja Pani utwierdzała mnie w tym że to ja byłem jej pierwzszym partnerem..I tu zaczyna sie po 20 latach mój problem , a mianowicie okazało sie że moja żona wcale nie byla dziewicą (dowiedziałem sie przez przypadek ) a po latach twierdzi że miała tylko jednego partnera ( przez krotki czas 3 miesiące) z którym to właśnie straciła to dla mnie szok!!! 20 lat oszukiwania mnie !! jak twierdzi tylko dlatego że bała sie, że gdy mi wtedy o tym powie to może mnie stracić. Nie wiem jak zareagowałbym przed 20 laty na taką wiadomość , z pewnością było by mi mniej ciężko jak dowiedzieć sie teraz po tylu latach. Kocham moją żone i ona mnie też, lecz nie mogę żyć ze świadomością tego że mnie tyle lat oszukiwała..Proszę Was drogie Panie pomóżcie mi i napiszcie co o tym myślicie co ja mam robić - przecież tak bardzo ją kocham , nie moge bez niej żyć , ale też nie umie żyć ze świadomością że 20 lat oszukiwała mnie Z góry dziękuję za pomoc PM 2 Odpowiedź przez Julietta37 2011-08-28 12:21:59 Julietta37 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-27 Posty: 9 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Uważam że szkoda czasu na analizowanie tej sytuacji. Po tylu szczęśliwych latach to nie powinno mieć znaczenia. Ona napewno nie zaplanowała tego oszustwa tak wyszlo a potem ciężko było się przyznac do kłamstwa. Może przed 20 laty wstydziła się przyznać że miała już partnera? A może sytuacja wyglądała tak że jest to jej pierwaszy raz ? Lata mijały i napewno o tym zapomniała ( nie sądzę że przez te lata wracaliście czesto do waszego pierwszego razu ) Daj sobie z tym spokój i nie szukaj dziury w całym bo możesz zniszczyć to co zbudowaliście przez te lata. Młodość ma swoje prawa i ciężko teraz wziąśc odpowiedzialność za to co było przed 20 cięzko jest powiedziec komuś bliskiemu że kiedyś się go okłamało .Jeśli Wasza miłość przez te lata nie wygasła i dalej się tak kochacie to teraz nie ma to na 100 % zapomniała o tym wcześniejszym i dla niej liczysz się tylko Ty .Pielęgnuj waszą miłosc życzę wam następnych 20 lat i następnych Idż z nią dziś na spacer jest słoneczny dzień . 3 Odpowiedź przez 2011-08-28 12:30:34 Ostatnio edytowany przez Olinka (2011-08-29 16:46:20) Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-27 Posty: 6 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą bardzo bym chciał o wszystkim zapomnieć i pójść razem na spacer..problem w tym że jestem za granicą gdzie pracuje o ona jest w Polscenajgorsze w tym wszystkim jest to, że moja żona twierdziła ( gdy to sie wydało) że z tym mężczyzną był tylko jeden jedyny raz wtedy gdy straciła dziewictwo...a po kilku dniach okazało sie że to nie był tylko ten raz..tylko lub aż 3 miesiące współżycia...jak ja mam jej teraz ufać kiedy z kłamstwa wychodzi kolejne kłamstwo??Nie pisz, proszę, posta pod postem, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 11 Regulaminu Forum. Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Olinka 4 Odpowiedź przez Julietta37 2011-08-28 13:37:30 Julietta37 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-27 Posty: 9 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąBierzesz pod uwagę rozstanie ? 5 Odpowiedź przez 2011-08-28 15:24:57 Ostatnio edytowany przez (2011-08-28 16:59:12) Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-27 Posty: 6 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąkocham ją tak bardzo że nie wyobrażam sobie życia bez niej ,...ale trudno mi sie z tym pogodzić, ze zataiła tak ważną rzecz przede miałem duzo dziewczyn, lecz za żone chciałem mięć kobiete która nie była z nikim 6 Odpowiedź przez nina1234 2011-08-28 19:45:37 nina1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: nieznany Zarejestrowany: 2011-07-02 Posty: 1,546 Wiek: nieznany Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Drogi Zdeptany rozumiem Cię ,że czujesz się oszukany bo z jednego kłamstwa wyszło następne i nie masz pewności czy to ostatnie .Bardzo boli gdy osoba ,którą bardzo kochasz oszukuje .Nie napisałeś czy to ona Ci o tym powiedziała ,czy dowiedziałeś się o jej kłamstwach z innego źródła .Jeżeli ją bardzo kochasz to może warto wybaczyć ,będzie ciężko ale może warto .Ludzie potrafią dużo znieść więc jeżeli to jej jedyne kłamstwa ,które dotyczyły czasów ,sprzed ślubu to ja bym wybaczyła .Piszesz że była bardzo religijna ,więc bała się ,że prawda wyjdzie na jaw i że nie będziesz z nią i że to by się powinna kłamać bo na kłamstwie nie buduje się związku ,ale ludzie czasem popełniają błędy .Mam nadzieję ,że wszystko się ułoży ,choć o kłamstwie nie zapomnisz. Pozdrawiam. Śpieszmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą. 7 Odpowiedź przez Teo 2011-08-28 20:42:37 Teo Gość Netkobiet Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą napisał/a:kocham ją tak bardzo że nie wyobrażam sobie życia bez niej ,...ale trudno mi sie z tym pogodzić, ze zataiła tak ważną rzecz przede miałem duzo dziewczyn, lecz za żone chciałem mięć kobiete która nie była z nikimA mi się bardziej wydaje, że to Twoja urażona duma jęczy niż sam fakt tego kłamstwa. Piszesz, że chciałeś za żonę kobietę, która z nikim nie była, no ok, ale poznałeś fantastyczną dziewczynę, z którą miałeś tak wiele wspólnego i nadal masz, wasza miłość jest wielka i co? Jakbyś się wtedy dowiedział, że nie jest dziewicą to byś ją zostawił? To się stało 20 lat temu! Pomyśl o tych 20 latach, które ze sobą spędziliście o waszych wzlotach i upadkach, uniesieniach i klęskach. O walkach jakie stoczyliście, o waszych cudownych dzieciach. I teraz przyznaj sam przed sobą, czy fakt, że Twoja najukochańsza żona ponad dwadzieścia lat temu przespała się z jakimś innym facetem i to jeszcze w okresie kiedy nie miała pojęcia o twoim istnieniu, jest tak ważny i istotny, że nie możesz jeść, spać i czujesz się podle? Być może psychicznie byłeś jej pierwszym, bo Ciebie kochała najbardziej, a przecież to się liczy, a nie to, który pierwszy, za przeproszeniem włoży swojego członka. A może tamto zdarzenie było dla niej w jakimś stopniu upokarzające? Może tamten ją "zbajerował", naobiecywał, może mu wierzyła i kochała, a potem ją porzucił i wstydziła się tego co zrobiła? Porozmawiaj z żoną na spokojnie o tym skoro tak Cię to nurtuje. Daj jej się wypowiedzieć i pamiętaj, nie zdradziła Cię, wszystko stało się przed Tobą. Twoja żona mimo wszystko jest oddzielnym organizmem i istotą i ma prawo do własnego życia czy to jest kłamstwo? No w pewnym sensie tak, ale raczej napisałabym, że to było zatajenie prawdy w imię miłości. Czy przez te 20 lat dała Ci jakikolwiek powód w innej sprawie żebyś jej nie wierzył? Zapewne nie, a decyzje o nie powiedzeniu Ci o tym podjęła świadomie i zapewne wybrała "mniejsze zło". Porozmawiaj z żoną i daj sobie spokój, bo mówiąc szczerze nieco wydziwiasz i przesadzasz. 8 Odpowiedź przez kaisa_malene 2011-08-28 21:28:00 kaisa_malene Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: student Zarejestrowany: 2011-08-01 Posty: 2,020 Wiek: 24 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą napisał/a:Kiedyś miałem duzo dziewczyn, lecz za żone chciałem mięć kobiete która nie była z nikimNo, a ona pewnie o tym wiedziała. I wiedziała jak byś zareagował, gdybyś się dowiedział prawdy, a że jej na Tobie zależało to skłamała. Czy ten fakt naprawdę ma dla Ciebie aż takie znaczenie? Że nie byłeś jej pierwszym, jak i ona nie była Twoją pierwszą? Chyba wychodzi w tym momencie po równo i nie masz co mieć do niej pretensji. 9 Odpowiedź przez Anemonne 2011-08-28 21:44:57 Anemonne 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-08 Posty: 10,422 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą napisał/a:kocham ją tak bardzo że nie wyobrażam sobie życia bez niej ,...ale trudno mi sie z tym pogodzić, ze zataiła tak ważną rzecz przede miałem duzo dziewczyn, lecz za żone chciałem mięć kobiete która nie była z nikimGadasz jak jakiś tragikomiczny hipokryta. Zrozumiałabym, jeśli sam nie spałbyś nigdy z żadną inną kobietą oprócz Twojej żony, ale na litość boską - dlaczego stawiasz warunki, których sam nie spełniasz? Oczekujesz czegoś, to sam to daj. Nie jesteś w stanie dać - nie to, że boli Cię jej kłamstwo, jest to naturalna reakcja. Ale jej kłamstwo to jedno, a to, że nie jest dziewicą i właśnie to Cię boli - to drugie. Weź się w garść, to naturalne i normalne, że jesteś którymś z kolei partnerem swojej żony. Każdy z nas ma prawo do nieudanego związku, do pierwszego seksu, do zarządzania swoim własnym ciałem. Nie rób z kobiety niewolnicy, zwłaszcza kiedy sam nie jesteś "czysty". Przełknij to i żyj dalej - bo czym jest ta bzdura w obliczu silnego uczucia, o którym piszesz? 10 Odpowiedź przez skowronek83 2011-08-28 21:46:40 skowronek83 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-24 Posty: 22 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąPrzebacz i żyj dalej. 11 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-08-28 21:51:42 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Dlaczego tak ważnym dla Ciebie jest dziewictwo, gdy Ty byłeś już doświadczonym seksualnie człowiekiem? Obowiązują inne normy dla kobiety i mężczyzny?Tak duże znaczenie ma dla Ciebie kawałek błony? Tak duże, że jej brak przekreśla 20 lat szczęśliwego,udanego życia i podważa sens w trwanie małżeństwa? Kawałek błony ważniejszym?Czy Ty nie masz żadnych problemów, że sobie wymyślasz? Zbytnia sielanka? Czy zaczynasz szukać sposobów na rozstanie? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 12 Odpowiedź przez xnikitax 2011-08-28 22:15:06 xnikitax Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-23 Posty: 95 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąnie ruzumiem tego calego szumu o dziewictwo. Wydaje mi sie ze kobiety czasem wola sie nie przyznawac ze z kims byly wczesniej bo boja sie reakcji i jak widac maja racje. Dla mnie nie ma znaczenia zycie seksualne mojego partnera przede mna, nie wypytuje go o to i tak samo oczekuje ze on mnie nie bedzie pytal. Przebicie blony dziewiczej niczego kobiecie nie odbiera. 13 Odpowiedź przez Dorin92 2011-08-28 22:20:46 Dorin92 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-06 Posty: 225 Wiek: 19 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą napisał/a:Kiedyś miałem duzo dziewczyn, lecz za żone chciałem mięć kobiete która nie była z nikimA to się nazywa chamstwo!!! Ty miałeś wiele partnerek, a Tobie przeszkadza, że miała jednego partnera przed Tobą? Jakim prawem wymagasz od niej cnotliwości, skoro sam taki nie byłeś?! . 14 Odpowiedź przez katbe 2011-08-28 22:24:41 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-08-28 22:29:23) katbe Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 2,548 Wiek: 40+ Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Matko!!Co za nick... sie czujesz?Jeśli twoja żona jest super żoną przez 20 lat, to nie szukaj problemów tam gdzie ich nie ma....Myślę, że ona cię nie okłamała, tylko jej intuicja podpowiedziała jej, że ma to zataić przed wtedy szczerze się do tego przyznała, to wypominałbyś jej to przy każdej okazji...Kobiety wyczuwają takie rzeczy.... dlatego nie powiedziała20 lat udanego pożycia utwierdziło ją w tym przekonaniu, a ty teraz (!!??) robisz aferę...Jeśli w dalszym ciągu będziesz drążył temat, stracisz to co masz......ale trudno mi sie z tym pogodzić, ze zataiła tak ważną rzecz przede kogo ważną??Zdepczesz jej oddanie... Sprawisz, że będzie smutna....Możesz zrobić tylko jedno... powiedzieć: Kochanie, dziś nie ma to dla mnie żadnego znaczenia...I uwierz mi to jest dobra rada 15 Odpowiedź przez moniaCo 2011-08-28 22:26:52 moniaCo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-29 Posty: 8,924 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąNiezły z Ciebie hipokryta! Ty sobie poużywałeś ile sie da, ale żonka musi być nieskalana! Nie no masakra! Ona nie była Twoją pierwszą, a Ty jej pierwszym! Czy to naprawdę jest problem? Nie masz innych problemów? Zazdroszczę Ci! 16 Odpowiedź przez heathcliff 2011-08-28 22:38:08 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-08-28 22:40:06) heathcliff Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-06 Posty: 1,315 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Przez taką BZDURĘ przeszukujesz internet i potrzebujesz pomocy? Okłamała raz w nieważnej sprawie. Źle zrobiła. Możesz jej teraz wybaczyć tylko porozmawiać z nią o tym, jak nawet małe kłamstwa niszczą zaufanie i że nie warto kłamać. Tyle. też inne wyjście: zostaw ją. Zrób scenę, nie myj się, noś wyłącznie skarpetki nie do pary i zmień religię. Zniszcz wszystko, co masz fajnego i wmawiaj sobie do śmierci, że zniszczyłeś sprawiedliwie, bo ona Cię okłamała i nie była nadzieję widać, które wyjście ja mam za słuszne. (myślę teraz, że cały temat to prowokacja. To naprawdę byłoby strasznie bzdurne) In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro. 17 Odpowiedź przez katbe 2011-08-28 22:41:48 katbe Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 2,548 Wiek: 40+ Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą heathcliff napisał/a:Okłamała raz w nieważnej dodatku ta sprawa uległa już przedawnieniu..... 18 Odpowiedź przez 2011-08-28 22:46:17 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-17 Posty: 322 Wiek: 24 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą stary "to" się nie wymydli ;]uwierz mi niewiele stracileś seks z dziewicą nie jest przyjemny ani dla niej ani dla niegojeżeli zona umie zrobic dobrego schabowego, uprasować koszulę, i nie miewa wiecznie bólu glowy ;] to nie czepiaj sie jej że miała kogos przed tobą [...] chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę [...] 19 Odpowiedź przez heathcliff 2011-08-28 22:50:40 heathcliff Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-06 Posty: 1,315 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą I to już drugi w ostatnim czasie wyskoczył z tym dziewictwem. Ile ich musi być w całym świecie! In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro. 20 Odpowiedź przez alaclaudie 2011-08-28 22:58:17 alaclaudie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-23 Posty: 4,210 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąAlbo toto jest trollem albo chamem/ ja mam nadzieję że poza tym jednym przed Tobą kryje się jeszcze 10 i nie jeden po drugim tylko 2, 3 jednocześnie Zdrowia życzę 21 Odpowiedź przez heke 2011-08-28 23:05:25 Ostatnio edytowany przez heke (2011-08-28 23:05:55) heke Szamanka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-12-24 Posty: 273 Wiek: 22 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Dziewictwo to nie tylko błona Niestety wielu mężczyzn o tym że niepotrzebnie się tym przejmujesz... Owszem, żona mogła powiedzieć Ci wcześniej, ale może bała się Twojej reakcji? Może nie wiedziała jak to zrobić, aby Ciebie nie urazić? Jesteście już dorosłymi ludźmi, kochacie się i macie potomstwo- ciesz się każdym dniem wspólnie spędzanym, zamiast po tylu latach rozstrząsać takie rzeczy "Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie." 22 Odpowiedź przez 2011-08-28 23:09:28 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-27 Posty: 6 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicądziękuje Wam wszystkim za rady ,opinie i oceny mojego zachowania czasem ostre i zdecydowane...chyba tego potrzebowałem- podzieliłem sie z Wami moim ??jak to nazwałem problemem i ciesze sie że kogoś to zainteresowało, dzięki temu nie czuje sie teraz sam w czterech ścianach mojego, jak że pustego mi Panie zrozumieć po części glebie waszej kobiecej osobowości i co najważniejsze zrozumiałem ,że tak naprawde dla kobiety nie liczy sie ten pierwszy, tylko uczucie i miłość jakim jest obdarzona w aktualnym związku. Dziekuje za wszystko i teraz wiem na pewno , że ta sytuacja w której obecnie sie znajduje pomoże utrwalić mój związek , a nie jak wcześniej myślałem doprowadzić do jego rozpadu.. ''Kocham Cie Tereniu , jesteś miłością mojego życia" Pozdrawiam Wszystkich na Forum..Dobrej nocy... 23 Odpowiedź przez żyworódka 2011-08-29 00:01:44 żyworódka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-24 Posty: 3,979 Wiek: czas zbioru plonów Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą tytuł na tragifarsę. Czy zdajesz sobie sprawę, że Twoja żona po 20 latach od dokonanej zbrodni/kłamstwa, została objęta amnestią? Faktycznie, musiała Cię bardzo kochać, skoro wyszła za faceta, który w wieku 20 lat zaliczył już kilka dziewcząt. Rozumiem, że wytłumaczyłeś się jej z tych związków i przedstawiłeś dokument potwierdzający Twój dobry stan zdrowia, bo przecież " uprawiałeś" z tymi dziewczynami seks, a nie ogródek, a one nie były napisał/a:Boże jaki ja byłem szczęśliwy , w końcu znalazłem kobiete mojego życia , która w dodatku była moja i tylko moja , w końcu to ja odebrałem jej dziewictwo..Zadziwił mnie tylko fakt braku namacalnych dowodów tego zdarzenia, a mianowicie Krwi..Czytałem jednak dużo na ten temat i wiem ze czasem niektóre kobiety nie krwawią przy stracie dziewictwa..zresztą moja Pani utwierdzała mnie w tym że to ja byłem jej pierwzszym partnerem..Mało czytałeś, bo już w poprzednich stuleciach, niecnotliwe hrabianki na noc poślubną wkładały do pochwy cienkie pęcherzyki ze skóry zwierząt napełnione krwią. Obecnie też, aby dogodzić fanaberią bogaczy, stosowane są takie praktyki w niektórych domach publicznych i zdarza się, że pracownice tracą tam dziewictwo, czasem kilka razy w ciągu swoich godzin pracy. Zatem, gdyby Twoja żona była na tamten moment bardziej przebiegła, to miałbyś " namacalny dowód tego zdarzenia". napisał/a:Nie wiem jak zareagowałbym przed 20 laty na taką wiadomość , z pewnością było by mi mniej ciężko jak dowiedzieć sie teraz po tylu że byś z nią zerwał, bo tak sobie zakodowałeś, że tylko dziewczyna ze znakiem jakości " nietknięta dziewica" zostanie Twoją żoną. Kto wie, czy do tej pory nie byłbyś ciągle na etapie tak zobacz, jaka opatrzność nad Tobą czuwała. Masz dom, w nim kochającą żonę ( kochasz ją , a ona Ciebie), dwoje dzieci. Myślę, że powinieneś jej być wdzięczny za ten fortel ( kłamstwo), bo bardzo dużo przez to zyskałeś. W chwili obecnej tylko to się powinno dla Ciebie "Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum 24 Odpowiedź przez truskaweczka19 2011-08-29 01:23:22 truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,177 Wiek: 26 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Jasne, to nie jest łatwe dowiedzieć się, że żona okłamywała przez tyle lat, ale pewnie faktycznie bała się, że przez to straci była młoda, Ty też, to Ona wiele zniosła, bo przecież miałeś sporo partnerek seksualnych, dla innej dziewczyny mogłoby to być zbyt wiele, a Ona chciała tylko poza tym, jeżeli chodzi o kwestię samego dziewictwa, to sam nie miałeś tylko Jej, więc zrozum Ją i niech liczy się to co jest teraz, skoro bardzo Ją kochasz. "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 25 Odpowiedź przez enco 2011-08-29 03:41:52 enco Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-17 Posty: 30 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą napisał/a:? moja Pani natomiast była bardzo wstydliwą , religijną i jak sie okazało z przeprowadzanych wspólnie rozmów cnotliwą osobą. Bardzo to szanowałem i mimo nieodpartej chęci pokochania się z nią, nigdy nie namawiałem jej do seksu. W końcu po 4 miesięcznej znajomości doszło do pierwszego razu?Jakby była taka jak mówisz to nie poszłaby z Tobą po 4miesiącach do łóżka tylko dopiero po ślubie.: napisał/a:?w końcu to ja odebrałem jej dziewictwo..Zadziwił mnie tylko fakt braku namacalnych dowodów tego zdarzenia, a mianowicie Krwi..Czytałem jednak dużo na ten temat i wiem ze czasem niektóre kobiety nie krwawią przy stracie dziewictwa...Wygląda na to, że bardziej zależało Ci na Jej dziewictwie niż na niej, i musiałeś aż zasięgnąć informacji w fachowej literaturze.:lol: napisał/a:...moja Pani utwierdzała mnie w tym że to ja byłem jej pierwzszym partnerem..I tu zaczyna sie po 20 latach mój problem?No faktycznie to TWÓJ problem, bo robisz z igły widły.:lol: Ty z ręką na sercu możesz się przyznać, że powiedziałeś Jej wszystko? napisał/a:Kocham moją żone i ona mnie też, lecz nie mogę żyć ze świadomością tego że mnie tyle lat otrząśnij się i zejdź na ziemię. Ona Cię kocha Ty Ją kochasz nie szukaj problemów tam gdzie ich nie ma.:mad: napisał/a:Dziekuje za wszystko i teraz wiem na pewno , że ta sytuacja w której obecnie sie znajduje pomoże utrwalić mój związek , a nie jak wcześniej myślałem doprowadzić do jego rozpadu...Ty chyba nie myślałeś serio? Chciałeś tylko z tego powodu zniszczyć Wasze szczęście? Swoje, żony i dzieci? Bez urazy, ale to ja jestem pokręcony,:D lecz Ty chyba bardziej.: napisał/a:''Kocham Cie Tereniu , jesteś miłością mojego życia"I bardzo ładnie,:) ale zamiast to tu wypisywać powiedź to żonie, bo rozumiem, że Ona tu nie zaglądnie.:PA na drugi raz zanim Ci coś głupiego wpadnie do głowy to przytul się do żony i długo zastanów czy aby naprawdę warto. Powodzenia i co najmniej kolejnych 40lat w szczęściu i miłości.:D 26 Odpowiedź przez Olinka 2011-08-29 15:45:41 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,381 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Czy potrafisz szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego jest to dla Ciebie aż tak ważne? Przemawia przez Ciebie urażona duma, ambicje, zagrożone poczucie ,,własności", może wyłączności? Bo nie uwierzę, że chodzi tu tylko o kłamstwo, które miało miejsce jakieś 20 lat temu. Czy ona przez to jest inną kobietą, mniej wartościową w Twoich oczach osobą, wyznaje inne zasady, innymi wartościami się kieruje, z dnia na dzień stała się inną żoną, gorszą matką dla Twoich dzieci? Ona nie była Twoją pierwszą, więc na dobrą sprawę nawet nie masz prawa oczekiwać od niej tego samego. Czystość, czystość, czystość - tylko jakim prawem i dlaczego? Nie sądzisz, że to trąci paskudną hipokryzją??? Widać już wtedy rozróżniałeś, dzieliłeś ludzi zgodnie z płcią - mężczyźnie wolno, kobiecie już nie - a jej na Tobie zwyczajnie zależało, być może czuła się winna, ale nie potrafiła inaczej, kochała, chciała czuć się kochana, bała się, że ta jedna informacja przekreśli szansę na wspólne życie. Spójrz, Ty ją przecież już ,,taką" poznałeś, ,,taką" pokochałeś, jakie znaczenie ma przeszłość, to co było przez Tobą? Każdy z nas ma jakiś bagaż doświadczeń, często kilka związków na koncie, nikt nie ma prawa nas z tego rozliczać, liczy się wyłącznie tu i teraz, przeszłości nie jesteśmy w stanie ani wymazać, ani nawet zmienić. Odpuść, bo zniszczysz coś, co doprawdy nie ma żadnej Wyobraź sobie teraz, że być może każda z tych dziewczyn, z którymi byłeś wcześniej, a co tak chętnie podkreślasz, trafiła potem na podobnego do Ciebie mężczyznę, Ty zdobywałeś doświadczenie, a one być może przez kolejne 20 lat musiały kogoś okłamywać, być może nawet żyć w poczuciu winy, bać się każdego dnia, że to się kiedyś wyda. I jak się z tym teraz czujesz? "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] 27 Odpowiedź przez Sandra77 2011-08-29 19:43:26 Sandra77 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-29 Posty: 1,107 Wiek: 40+ Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą napisał/a:bardzo bym chciał o wszystkim zapomnieć i pójść razem na spacer..problem w tym że jestem za granicą gdzie pracuje o ona jest w Polscenajgorsze w tym wszystkim jest to, że moja żona twierdziła ( gdy to sie wydało) że z tym mężczyzną był tylko jeden jedyny raz wtedy gdy straciła dziewictwo...a po kilku dniach okazało sie że to nie był tylko ten raz..tylko lub aż 3 miesiące współżycia...jak ja mam jej teraz ufać kiedy z kłamstwa wychodzi kolejne kłamstwo??Mam nadzieję,że to żart . :D:D U muzułmanów słyszałam,że nawet zakrwawione prześcieradła wywieszają faceci po nocy poślubnej z dziewicą,ale nie myślałam, że w Polsce takie numery są. I am what I świadczą więcej niż mnie na skype-chętnie porozmawiam 28 Odpowiedź przez 2011-08-29 20:27:00 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-27 Posty: 6 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąwitam ponownie..przyznam szczerze że przyjmuje na siebie odpowiedzialność za to , że taki jestem ,że z taką ( jak twierdzicie) głupota zawracam głowę tu na forum, że skarżę sie na mój " zły los"..lecz nie obwiniajcie mnie tak surowo bo to, że moja żona nie była dziewica gdy ja poznałem..ok .. pogodziłem sie już z tym , czasu przecież nie cofnę, natomiast bardziej boli to że mnie wtedy okłamała ( podejrzewam że wtedy było by mi łatwiej to zrozumieć) 20 lat temu ja byłem co do niej szczery i powiedziałem jej o moich kobietach, liczyłem na to że i ona przede mną sie otworzy- na to liczyłem..trudno dowiedzieć sie po latach że kochana, najukochańsza osoba zupełnie świadomie okłamała.. 29 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-08-29 20:29:58 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Przeczytaj dokładnie wszystkie swoje posty. Znajdziesz w nich odpowiedź na pytanie: "dlaczego mnie okłamała?". Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 30 Odpowiedź przez karolajjjna_? 2011-09-07 15:47:53 karolajjjna_? Netbabeczka Nieaktywny Zawód: ''Mundurówka'' Zarejestrowany: 2011-09-03 Posty: 464 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą ooo facetom to wolno wszystko ...Ty miałeś partnerki seksualne i jest ok a jak wyszło,że Twoja żona też kogoś miała to wielki problem powinieneś cieszyć się ,że to bylo przed Waszym związkiem i skupić na miłości,która jest między Wami teraz a nie na tym co było kiedyś... `I odeszła myśląc, że będzie szedł za nią.. On stał i patrzył jak odchodzi myśląc '..błagam wróć..' 31 Odpowiedź przez Dina 2011-09-07 16:21:03 Dina Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-06 Posty: 51 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąZ tego co zauważyłam opowiadasz swoja historię juz nie pierwszy raz. Odnosze wrazenie, że chyba kręci Cię to, że wszyscy po Tobie jadą. 32 Odpowiedź przez szyszek 2011-09-07 22:32:49 szyszek Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-02 Posty: 137 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicązobacz, ile twoja kobieta stresu przezyla, przez to male klamstewko, ktore kiedys powiedziala, bo tak bardzo nie chciala cie stracic...a swoja droga, jesli sie kocha kobiete, to kocha sie ja, a nie jej przeszlosc. 33 Odpowiedź przez Gibon77 2013-03-11 00:39:11 Gibon77 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-11 Posty: 2 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Witaj , Powiem Ci tyle. Przezyłem to samo i to nie po dwudziestu latach a po jednym roku. Nie chodziło o dziewictwo tylko wcześniej domyslałem sie ze moja żona wspólzyła z jednym kolesiem. Zapytałem - ( ja byłem prawiczkiem). Odpowiedziała ze nigdy z nim nie wspólzyła po tym jak mnie poznała ( zanaczam nie była ze mną, tylko poznała) po roku wyszło. Zostawiła odpalone GG i w archiwum przeczytałem jak dobrze sie bawiła z Panem ją wtedy zostawić . Błagała na kolanach żebym tego nie robił. Teraz mamy dzieci i głupio mi mówić ze wzgledu na nie ,ze zrobiłem bład ,ze zostałem, ale źle co czujesz. Od tej pory juz nic nie było tak o tym prawie co dzień. Starciłem do niej cały poczatku myslałem ze to minie ale nie mija w ogole. Moze ja jestem takim mściwym typem ale wtedy pytałem bo chciałem mieć sprawe jasną. Skałamała. Zdradzałem ją gdzie popadnie chcąc sie w ogóle nie dało mi to satysfakcji. I tak nie moge darowac tego jednego wieczoru kiedy skłamała. Jak potem tłumaczyła bała się ze bym ja sie bała !!! finał jest taki że zostawiam ją po kilkunastu latach związku. NIe jestem w stanie na nią patrzeć nic nie tylko o ten jeden moment kiedy człowiek oczekuje szczerości kiedy jest oddany całym sercem . Potem niczym się tego zwróci nie naprawde zrobilismy sobie piekło z zycia i jak siegam wstecz to chce mi sie płakać. NIe chce siegac wstecz za 10 lat stwierdzając ze ostatnie lata keidy jeszcze jest człowiek w sile wieku ocenie jako kontynuacje tej wiem czy odczytasz moją widowośc bo post jest z 2011 a mamy 2013 prosze napisz jak sobie poradziłeś i jak Ci sie uczucia dla jednego mniej znaczą dla drugiego wiecej. Nie jest to tylko meska duma, my tez mamy serce. I to prawda moze nie potrafimy wybaczać jak kobiety ale potrafimy byc tez wierni jak psy kiedy nas sie szanuje. 34 Odpowiedź przez Olinka 2013-03-11 01:12:29 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,381 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Gibon, powiedz, że żartujesz - zostawiłeś swoją kobietę po kilkunastu latach związku tylko dlatego, że kiedyś, dawno temu, kiedy jeszcze nie miała w stosunku do Ciebie ŻADNYCH zobowiązań, z kimś się przespała??? "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] 35 Odpowiedź przez Gibon77 2013-03-13 16:13:56 Gibon77 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-11 Posty: 2 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicąNie no bez przesady:) nie jestem freakiem ( aż takim) tylko od poczatku narastały złe sytuacje które z czasem doporwadziły do był taki jaki byc nie powinien i rzutowało to na rózne inne zdarzenia. na zasadzie ping pong .Ja , ona, ja ona i sie rozpizgło:) 36 Odpowiedź przez Bardolka 2013-03-13 16:59:40 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2013-03-13 17:03:15) Bardolka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-23 Posty: 1,394 Wiek: 29 Odp: Po 20 latach dowiedziałem się, że moja żona nie była dziewicą Gibon - rzadko piszę na forum takie personalne wycieczki, ale nie chciałabym w życiu trafić na takiego palanta jak ty ...Super dumny z siebie, obrzydzenie do matki swojego dziecka, bo ośmieliła się uprawiać seks z kimś innym, ty natomiast w rewanżu puszczasz się na prawo i lewo i to jest spoko. Pogratulować płytkości. Proponuję teraz zacząć szukanie PRAWDZIWEJ DZIEWICY bo pewnie tylko takie są fajne, co nie?I ty piszesz że faceci potrafią być wierni jak psy. Żal mi ciebie. Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

moja żona nie była dziewicą